Holden VZ Commodore Andrew Jones V8 Supercar Championship 2006

Andrew Jones po sezonie 2005, w którym po raz pierwszy przejechał większość wyścigów sezonu serii V8 Supercar Championship w zespole Garry Rogers Motorsport, na sezon 2006 dołączył do zespołu Tasman Motorsport. Został partnerem zespołowym Jason’a Richards’a, który był związany z zespołem od czasu jego powstania w 2004 roku. Na autach zespołu Tasman Motorsport w sezonie 2006 pojawiło się więcej koloru pomarańczowego oraz wprowadzono rotacje sponsorów widocznych w tylnej części nadwozia na czarnym tle. Sponsorami tymi byli w zależności od rundy Sleepyhead, Auto Trader, SEW Eurodrive, Harrop Engineering, Firepower oraz Superservice Menus. Zespół za sprawą Jason’a Richards’a zdołał wygrać po raz pierwszy wyścig, co miało miejsce w drugiej rundzie na torze Winton Motor Raceway. Andrew Jones najwyższy wynik sezonu uzyskał w drugim wyścigu na torze Barbagallo Raceway, gdzie wówczas był 7. Pozostałe wyścigi kończył zazwyczaj na zdecydowanie dalszych pozycjach, a zdobyte punkty pozwoliły na zajęcie 26. miejsca, bezpośrednio przed Warren’em Luff’em i za Brad’em Jones’em, który był jego wujkiem, i do którego zespołu dołączył w kolejnym roku. Jason Richards w klasyfikacji kierowców znalazł się na 18. miejscu. Miejsce Andrew’a Jones’a od roku 2007 zajął Greg Murphy, startujący dotąd w Paul Weel Racing.

Classic Carlectables przygotowało auta zespołu Tasman Motorsport z sezonu 2006 w malowaniu, w którym w roli sponsora występuje Sleepyhead, który był ich sponsorem podczas wyścigów 1 i 2 na torze Adelaide Grand Prix Circuit oraz 6-8 na torze Barbagallo Raceway. W moim przypadku udało się wygrać model Andrew’a Jones’a, który wydano w ilości 700 sztuk, podczas gdy modeli auta Jason’a Richards’a powstało 900. Model przedstawia więc auto w malowaniu, w którym Andrew Jones uzyskał najwyższy wynik tego sezonu. W takim samym ukończył też drugi wyścig sezonu po kolizji, w wyniku której otworzyła się maska jego auta. Liczyłem na wygraną tego modelu z podobnych względów, jak w przypadku tego licytowanego w tym samym miejscu i czasie z poprzedniego wpisu. Dodatkowo pozytywnie zaskoczyła mnie wówczas cena końcowa, szczególnie na tle innych aukcji, które przegrałem.

Reklamy

Holden VY Commodore Paul Morris V8 Supercar Championship 2004

Paul Morris od 2000 roku wraz ze swoim zespołem Paul Morris Motorsport wszedł do wyścigów V8 Supercars, organizowanych wówczas pod nazwą Shell Championship Series. W sezonie 2004 zespół wystawiał jedno auto, którym był podobnie jak w roku poprzednim Holden VY Commodore. Najbardziej udany dla kierowcy był pierwszy wyścig sezonu na torze Adelaide Grand Prix Circuit, gdzie zajął 6. miejsce. Na koniec sezonu znalazł się na 22. miejscu, bezpośrednio za Warren’em Luff’em.
Spodobało mi się swoją odmiennością malowanie tego auta, więc liczyłem na wygraną właśnie tego modelu. Jak widać się udało, dzięki czemu kolejny model od Classic Carlectables jest w mojej kolekcji 🙂
  

Ford BA Falcon Warren Luff V8 Supercar Championship Series 2006

W sezonie 2005 Warren Luff wystartował w V8 Supercar jako drugi kierowca w dwóch wyścigach długodystansowych z zespołem Stone Brothers Racing, gdzie dzielił auto z Marcos’em Ambrose. W roku 2006 udało mu się ponownie znaleźć miejsce w stawce na cały sezon w zespole Britek Motorsport, założonym rok wcześniej przez Jason’a Bright, startującego wówczas dla Ford Performance Racing. W drugim aucie zmieniali się José Fernández i Tony Ricciardello. Warren Luff zakończył sezon na 27. miejscu, a najlepszy okazał się drugi z wyścigów na torze Hidden Valley Raceway, gdzie startując z pole position znalazł się na mecie na 4. miejscu. Po tym sezonie ponownie nie znalazł miejsca w roli podstawowego kierowcy, jednak udało mu się jeszcze tego dokonać w latach 2010-2011, a w późniejszych latach, startując jako drugi kierowca w czołowych zespołach, wygrać kilka wyścigów długodystansowych serii V8 Supercar.

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, ten model nie najlepiej przetrwał podróż. Podobnie jak model z 2004 nie posiadał fabrycznego blistra wewnątrz gablotki, jednak jako jedyny z tej dwójki oderwał się od podstawki, wyłamując łącznik z podstawką oraz miejsce jednej ze śrub w podwoziu. W efekcie złamały się elementy tylnego zawieszenia i odłamało jedno z lusterek oraz oderwał i podzielił na poszczególne części składający się z trzech elementów spojler. W kontakcie mailowym sprzedający okazał się na tyle w porządku, że postanowił udzielić mi rabatu na kolejne zakupy, całkiem sporego w stosunku do ceny końcowej modelu oraz jego zniszczeń. Z rabatu oczywiście skorzystałem, ale myślę, że sprzedający też dobrze na nim wyszedł, bo mając do wykorzystania rabat, podbiłem ceny wielu niewygranych przeze mnie modeli z jego aukcji. Kolejne modele, zgodnie z moimi wskazówkami, zabezpieczał już na czas wysyłki odpowiednio 🙂



Zgodnie z oczekiwaniami, model udało się posklejać na tyle, że z zewnątrz nie widać zupełnie nic, natomiast do przewidzenia było to, że elementów zawieszenia, głównie złamanego czerwonego elementu, nie da się skleić na tyle, by historia z oderwaniem się modelu od podstawki pozostała niewidoczna. O tym fakcie przypomina również wyrwane miejsce wkrętu w podwoziu oraz połamany łącznik modelu z podstawką. Myśle jednak, że model udało się ostatecznie z powodzeniem uratować 🙂













Ford BA Falcon Warren Luff V8 Supercar Championship Series 2004

Warren Luff w sezonach 2002 i 2003 został mistrzem serii V8 Brute Utes za kierownicą Forda Falcona Ute. Od roku 1999 pojawiał się jako drugi kierowca w wyścigach serii V8 Supercar, natomiast w 2004 znalazł zatrudnienie na cały sezon w zespole Dick Johnson Racing, korzystającym z Forda BA Falcon. Drugim podstawowym kierowcą był syn właściciela, Steven Johnson. Największym sukcesem zespołu w tym sezonie było zdobycie przez wspomniany skład podstawowych kierowców najniższego stopnia podium podczas długodystansowego wyścigu Betta Electrical Sandown 500. Na koniec sezonu Steven Johnson znalazł sie na 10. miejscu klasyfikacji kierowców, a Warren Luff był 21. i nie znalazł zatrudnienia na pełen sezon w kolejnym roku.

Ten model, podobnie jak prezentowany w poprzednim wpisie, udało się wygrać w Szwajcarii za naprawdę niską cenę końcową, co zapewne było spowodowane tym, że widywałem go już wcześniej w Europie, więc większość zainteresowanych pewnie już miała taki w swoich zbiorach. Podróż do Polski zniósł najlepiej, a przede wszystkim w jednym kawałku, co dokładniej przedstawię we wpisie z kolejnym, ostatnim już, modelem z tej paczki 🙂












Ford AU Falcon Neil Crompton Shell Championship 2000

W roku 1999 zespół Glenn Seton Racing otrzymał większe wsparcie koncernu Ford oraz Tickford Vehicle Engineering i został przemianowany na Ford Tickford Racing, będący w zasadzie ekipą fabryczną. Zespół od tego momentu wystawiał ponownie dwa auta. Mistrz ATCC z sezonów 1993 i 1997, Glenn Seton, pozostał w roli podstawowego kierowcy, a dołączył do niego Neil Crompton. Sezon 1999 ukończyli odpowiednio na 4 i 12 miejscu i na kolejny rok skład podstawowych kierowców pozostał niezmieniony. Tym razem Glenn Seton znalazł się na 5 miejscu, a Neil Crompton ponownie był 12 i zastapił go Steven Richards, który sezon 2001 również ukończył na 12 miejscu, jednak tym razem Seton znalazł się jeszcze 4 pozycje dalej. Po tym sezonie Ford przeniósł sponsoring do zespołu 00 Motorsport (Gibson Motorsport), gdzie na ostatni sezon startów w serii Supercars znalazł się Neil Crompton. Po sezonie 2002 Ford wycofał wsparcie również z tego zespołu, po czym zespół Glenn Seton Racing został wykupiony przez Prodrive i przyjął nazwę Ford Performance Racing, a Seton został jednym z kierowców zespołu.



Ford AU Falcon z sezonu 2000 został wydany przez Classic Carlectables. Wykonanie nie różni się niczym od opisywanego modelu z serii Signature Series. Mamy więc chociażby czarne szyby, brak wnętrza oraz marnej jakości koła, jednak odmiana AU pomimo tej jakości w pewnym sensie przekonuje mnie do siebie i potwierdzam, że świetnym posunięciem było pominięcie odlewanych wraz z karoserią lusterek. Szkoda, że pozostałe modele tego producenta z początków produkcji wydają się wyglądać gorzej, jednak może kiedyś przyjdzie czas by to lepiej sprawdzić. Przy tej jakości zdecydowanie zaskoczyła mnie obecność certyfikatu 🙂