ZIL-130 – Kultowe Ciężarówki PRL-u

ZIL-130 był już prezentowany na moim blogu dwukrotnie. Informacje na jego temat można znaleźć we wpisach na temat modeli AIST oraz SSM. Dzięki pomocy Piotra z bloga kolekcja43.blogspot.com do kolekcji dołączyła kolejna odmiana tej ciężarówki, a konkretniej wywrotka, która pojawiła się w drugim numerze testowej serii Kultowych Ciężarówek PRL-u.

Model z gazetowej serii został wykonany nieco inaczej niż dobrze znane modele AIST i SSM. Ze względu na metalową ramę jest zdecydowanie cięższy, ale też wizualnie można zauważyć rożnice, z których najważniejsza to zupełnie nowa forma kabiny, w której biały grill nie jest już oddzielnym elementem. W porównaniu z SSM rzuciła mi się też w oczy nieco uproszczona forma wywietrzników na dachu, ale na plus zasługuje chociażby namalowany na masce znaczek. Wiedząc o zintegrowanym z kabiną grillem bałem się o krawędzie jego malowania, ale musze przyznać, że jest z tym w moim egzemplarzu całkiem dobrze. Warto też zauważyć, że zastosowane w modelu wycieraczki są nieco mniej toporne niż te stosowane w modelu AIST. Uzyskując model w cenie kioskowej jestem bardzo zadowolony z możliwości uzupełnienia zbioru o wciąż brakującą dotąd wywrotkę.


















ZIL-130 LuMZ-890B

ZIL-130 pojawił się już w jednym z wcześniejszych wpisów. Do modelu od AIST przedstawiającego odmianę skrzyniową dołączył SSM z zabudową chłodnia LuMZ-890B. Z racji ogromnych zaległości pominąłbym jego prezentację, jednak obiecałem ją już dosyć dawno Piotrkowi z bloga modelewladka.blogspot.com i właśnie przyszedł czas obietnicy dotrzymać. 🙂

Model dotarł do mnie dzięki akcji na forum w bardzo dobrej promocyjnej cenie i szczerze mówiąc, gdyby nie to, byłbym nim trochę rozczarowany porównując do tańszego odpowiednika od AIST. Kluczową kwestią różniącą te modele w kwestii jakości są wycieraczki, które w AIST są okropne i już jakiś czas temu zamieniłem je na cokolwiek innego. Z innych różnic zauważyłem głównie pomalowane wnętrze i wydech w SSM, natomiast inne detale oraz poziom montażu są w przypadku moich egzemplarzy porównywalne. W AIST poprawiałem swego czasu osadzenie reflektora, natomiast w SSM w kabinie znajduje się widoczny przez boczną szybę jakiś niepotrzebny drucik. Model od SSM sprawia lepsze wrażenie głównie dzięki wspominanym wycieraczkom oraz intensywnemu kolorowi kabiny przez co jestem z tego zakupu mimo powyższego narzekania bardzo zadowolony, zaś samo narzekanie to raczej fakt, że zubożone modele AIST są również bardzo dobrym wyborem, szczególnie w mojej kolekcji, gdzie ciężarówki są tylko odskocznią 🙂