Volvo S70

Volvo S70 to tak naprawdę lifting modelu 850, którego produkcje rozpoczęto w 1991 roku. Z zewnątrz zmieniono przede wszystkim pas przedni, w którym wyróżniają się nowe reflektory wraz z kierunkowskazami oraz maskę silnika. Wersja sedan otrzymała również inne tylne lampy. Głównym celem liftingu było uzyskanie bardziej obłej sylwetki auta. Zmiany objęły również wnętrze, w tym deskę rozdzielczą i boczki drzwi. Osobiście z zewnątrz nie przekonuje mnie przeprowadzony lifting i najbardziej przepadam za 850 w wersji po modernizacji na rok 1994, i jeszcze najlepiej w wersji kombi. Mimo to, nie mogło u mnie zabraknąć również wersji produkowanej w latach 1996-2000 pod nazwą S70. O aucie można by pisać wiele, ale do konkretnych szczegółów przejdziemy może przy innej okazji, np. gdy uda się zdobyć 850 T5-R 🙂
Model od Minichamps to kolejne już w kolekcji wydanie tzw. „salonowe”, które jest po prostu poprawne. Nie ma za bardzo się do czego przyczepić ani też czym zachwycać 🙂







Model odnalazł się w wyścigowym towarzystwie 🙂



Następcą S70 został model S60, jednak na obecną chwilę zapomniałem zrobić jego zdjęcie wraz z poprzednikiem 😦

Reklamy

Volvo PV445 Duett

Pierwszym autem Volvo o nadwoziu kombi był model PV445 Duett, który pojawił się na rynku w 1953r. Bazą powstania tego auta był model PV444. W momencie premiery nadwozie PV445 było rewolucyjne i o wiele bardziej praktyczne od wówczas popularnych. Samochód był produkowany do roku 1969, z tym, że w roku 1960 model 445 został zastąpiony modelem P210, który był efektem modernizacji modelu PV444 oznaczonej PV544. Duett produkowany był jako kombi oraz furgon, jednak powstało również stosunkowo niewiele aut z podwoziem do zabudowy.

Dosyć nieoczekiwanie zdecydowałem się kupić model The Nordic Collection wyprodukowany przez Troféu. Według informacji zarówno na podstawce, jak i stronie kolekcji, model, który kupiłem limitowany jest do 504 sztuk. Niestety mój stracił wiele podczas wysyłki, gdy niedostatecznie zabezpieczony oderwał się od podstawki i dotarł do mnie w niezbyt zadowalającym stanie. Po dogadaniu się ze sprzedającym został jednak u mnie. Mimo, że już nigdy nie będzie taki jak przedtem, udało się przywrócić go do stanu umożliwiającego pokazanie tutaj. Uważni zauważą brak jednego z kierunkowskazów, którego nie odnalazłem wśród oderwanych elementów 😉