Seat Toledo GT Didier Defourny/Miguel Ángel de Castro/Christian Lavielle 24h Spa-Francorchamps

Seat Toledo GT powstał z myślą o hiszpańskich wyścigach aut klasy GT (Spanish GT Championship). W sezonie 2003 konkurowało chociażby z takimi autami jak Porsche czy Ferrari, więc wyróżniało się w stawce. Toledo okazało się bardzo konkurencyjne i wygrało 7 z 11 wyścigów, a mistrzem serii został kierowca Seata, Gines Vivancos. Pod koniec lipca tego samego roku, Toledo GT pojawiło się na starcie wyścigu 24h na torze Spa-Francorchamps. Wystawiony egzemplarz ukończył na drugim oraz pierwszym miejscu wyścigi na torze Estoril 6 lipca. Na 24-godzinne zmagania został przygotowany dla załogi Didier Defourny/Miguel Ángel de Castro/Christian Lavielle. Auto startowało w Grupie 2 (G2) i na starcie znalazło się na 3. miejscu w swojej grupie oraz 16. wśród 53. startujących aut. Toledo nie ukończyło jednak zmagań z powodu awarii skrzyni biegów.

Zakup modelu od IXO był w moim przypadku tylko kwestią czasu właściwie od kiedy się tylko pojawił. Musze przyznać, że wykonanie pozytywnie mnie zaskoczyło, jednak światła z tyłu to jakieś nieporozumienie na tle świetnej jak na standardy IXO całości. Co prawda pominięto widoczne bolce mocujące, jednak ich kolor jest tak blady, że naprawdę źle to wygląda. Z mojej strony mogę również dodać, że na antenkę na dachu trzeba uważać, ale raczej tylko przy jej poprawianiu, bo jest metalowa 🙂

Reklamy

Seat 1430 – 1800 Gr. 4 Salvador Servià/Jordi Sabater Monte Carlo 1977

Niedawno pokazywałem Fiata 131 Abarth, którym startował Salvador Servià w Rajdzie Monte Carlo 1979. Szybko udało się dokupić auto, którym wystartował w tej samej rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata w 1977. Autem tym był SEAT 1430, którym Servià wraz z pilotem, którym był Jordi Sabater znaleźli się na 7. miejscu klasyfikacji generalnej rajdu (6. miejsce wśród aut Gr. 4).

Model pochodzi z serii gazetowej i jak to bywa z Seatami z takich serii najgorzej potraktowane zostały światła i reflektory. W rzeczywistości wygląda jednak całkiem dobrze, a przy obecnych cenach naprawdę polecam. Zaskoczyła mnie najbardziej osłona pod silnikiem, bo mogliby ją pominąć praktycznie niezauważalnie, a jednak znalazła się na swoim miejscu 🙂

Seat Ibiza 1.5 GLX Gr. B Graña José Luis/Morales Tomás Rallye Catalunya 1986

W dniach 23–26 października 1986 odbył się 22. Rajd Katalonii, w którym wystartowały 84 załogi. Rajd ukończony został przez 49 załóg, i jedną z nich była załoga Graña José Luis/Morales Tomás. Ta dwójka do swojej dyspozycji miała Seata Ibize 1.5 GLX należącego do Grupy B.11. Ibiza posiadała silnik o pojemności 1461 cm3 i mocy 130 KM. W tej klasie zwyciężyła załoga Küzmič Brane/Šali Rudi w Renault 5 Turbo, natomiast Ibiza wspomnianej wcześniej załogi znalazła się na drugim miejscu ze stratą 23 minut i 4 sekund. Miejsce 3. i 4. również zajęły załogi Ibizy. Rajd wygrała Lancia Delta S4, załogi Tabaton Fabrizio/Tedeschini Luciano, startująca w Grupie B.12.
Model tej Ibizy był pożądany przeze mnie od dawna, jednak zawsze do zamówienia z Hiszpanii trafiało coś innego. Tym razem przy okazji zakupu Leona dołożyłem również Ibizę, która pochodzi z tej samej serii gazetowej. Fajne jest w niej to, że wyglądem jest bardzo zbliżona do fabrycznego auta i to właśnie bardzo lubię w starszych modelach rajdowych 🙂










Z zakupów w Hiszpanii jak zwykle jestem zadowolony 🙂

SEAT León Supercopa 24h Barcelona 2004 Luis Pérez-Sala/Manel Cerqueda/Marcel Costa/Manel Cerqueda Jr.

W dniach 18-19 września 2004 roku odbyła się 7. edycja 24-godzinnego wyścigu w Barcelonie na torze Catalunya. W kolekcji pojawił się SEAT León Supercopa, za kierownicą którego znaleźli się Luis Pérez-Sala, Manel Cerqueda, Marcel Costa oraz Manel Cerqueda Jr. Niestety nie znalazłem zbyt wielu informacji na temat auta, które model przedstawia. Posiadało silnik o pojemności 1755cm3 i mocy 250 KM. Model pochodzi z serii gazetowej SEAT Sport wydawanej w Hiszpanii. Kosztował 13 Euro, co w moim przypadku było największą kwotą zapłaconą za standardowej wielkości model z serii gazetowej, jednak absolutnie się nie zawiodłem, a nawet byłem zaskoczony świetnym wykonaniem. W modelu co prawda obniżyłem zawieszenie, pomalowałem przy okazji zaciski hamulcowe oraz wydech, jednak i bez tego model wyglądał świetnie, tym bardziej, że mając inne modele z tej serii, wiem, że niektóre bywają gorzej wykonane. Różnica będzie widoczna nawet przy nie najgorszym modelu Toledo z tej samej serii. Niestety podczas poprawek zniszczyłem rzecz, której nie zamierzałem nawet poprawiać. Lampa z tyłu miała dosyć duże nadlewy w miejscu mocowania, które chciałem zamalować. Zdrapałem więc je i zastąpiłem klejem. Okazało się że klej dostał się do lampy i zniszczył farbę, którą była od środka pomalowana. W tej sytuacji zdecydowałem się ją wyjąć i pomalować od nowa co trochę pomogło, jednak w wyniku tej poprawki lampa dosyć wyraźnie odstaje. Trochę szkoda, że tak się stało, więc trzeba będzie bardziej uważać w przyszłości, nawet kiedy nie spodziewa się możliwości tak negatywnych efektów. Pozostałe udane poprawki dały odczuwalnie dobry efekt 🙂

















W kolejnej edycji wyścigu, w roku 2005, załoga Seata Leona w składzie Manel Cerqueda Jr./Marcel Costa/Luis Pérez-Sala zwyciężyła w wyścigu 🙂

Seat Leon WTCC Jordi Gené 2006

Wraz z modelem Holdena, pokazywanym już wcześniej, dotarł do mnie kolejny już w kolekcji Seat Leon WTCC. Tym razem pojawiło się auto, którym Jordi Gené w roku 2006 wygrał w pierwszym wyścigu na torze Autódromo Internacional de Curitiba w Brazylii. W sezonie 2006 Jordi Gené we wszystkich 20. wyścigach startował za kierownicą Seata Leona w barwach zespołu SEAT Sport. Zdobywając 36 punktów, zajął 10. miejsce w klasyfikacji końcowej kierowców.
Po rozpakowaniu modelu okazało się, ze brakuje w nim prawego lusterka, a lewe odpadło niedługo po tym. Jako, że w kolekcji miałem już ten model, wpadłem na pomysł aby zrobić odcisk lusterka, a następnie odlew z kleju cyjanoakrylowego. W sprawnym modelu lusterko również odpadło, jednak dzięki temu łatwiej dało się zrobić w plastelinie formę do odlewu. Robiłem coś takiego po raz pierwszy i w sumie byłem zaskoczony tym, że się udało. Po niewielkim doszlifowaniu powstałego odlewu, pomalowaniu podkładem oraz flamastrami, efekt jest jak dla mnie zadowalający. Wiem, że mogłem zrobić to lepiej, dokładniej oszlifować, kupić farby w odpowiednim odcieniu, jednak jakość modelu okazała się adekwatna do ceny, więc nie jest zachwycająca. Aby cała zabawa miała sens musiało wyjść taniej niż zakup kolejnego. Dodatkowo poprawiając jeden ze słabszych punktów tych modeli, jakim są reflektory, jeden z nich ubrudziłem od wewnątrz klejem, jednak przy tak słabej ich jakości nawet klej nie rzuca się bardzo w oczy. Kupując po raz drugi, zdecydowałbym się jednak na zakup w Hiszpanii, gdyż sądząc po jakości modelu kupionego w Niemczech wydaje mi się, że trafiły tam zwroty i to konkretne. Być może miałem pecha, ale fakt jest taki, że gazetowy model z BTCC kupiony w Hiszpanii prezentuje się o wiele lepiej 🙂









Wraz z modelem J-COLLECTION z tego samego sezonu 🙂




Mam nadzieję, że ten zbiór się jeszcze powiększy 🙂