Hillman Avenger GT Bernard Unett BSCC 1974

Przez sezonem 1974 władze BSCC zrezygnowały z wprowadzonych w 1970 regulacji FIA Grupy 2 i seria odłączyła się od regulacji FIA korzystając odtąd ze zmodyfikowanych regulacji Grupy 1. W mistrzostwach nadal startowały auta podzielone na 4 grupy, odtąd następująco pod względem pojemności silnika: A – do 1600 cm3, B – do 2500 cm3, C – do 4000 cm3, D – powyżej 4000 cm3. Zmiany odniosły sukces i mistrzostwa zostały uznane jako jedne z najlepszych od lat. Sezon 1974 składał się z 13 weekendów wyścigowych, z czego podczas 4 przeprowadzono oddzielne wyścigi dla aut klas A-B i C-D. Na koniec sezonu mistrzem serii został po raz pierwszy Bernard Unett, którego Hillman Avenger GT należący do klasy A pozwolił mu pokonać o 2 punkty drugiego w klasyfikacji kierowcę, którym był Andy Rouse, jeżdżący modelem Triumph Dolomite Sprint klasy B. Stuart Graham startujący Chevroletem Camaro Z28 klasy D ze stratą 5 punktów znalazł się na 3 miejscu, wygrywając aż 9 bezpośrednich wyścigów. Czwarte miejsce ze stratą 6 punktów zajął Tom Walkinshaw jeżdżący Fordem Capri 3000 GT należącym do klasy C. Po tym jak w sezonie 1975 mistrzem serii został Andy Rouse, w sezonach 1976-1977 Bernard Unett powrócił na szczyt klasyfikacji kierowców jeżdżąc tym samym autem, przemianowanym już jednak na Chrysler Avenger 1300 GT i posiadającym silnik o mniejszej pojemności, który pozwalał nadal klasyfikować auto w klasie A.

Model wydany przez wydawnictwo Atlas okazał się bardzo udany, szczególnie wśród tych wydanych w serii British Touring Car Champions. Z tego względu szkoda, że wydawca nie zdecydował się na rozszerzenie kolekcji i nie wydał aut z lat 1976-1977. Model z sezonu 1974 okazał się trudno dostępny na rynku wtórnym, przez co ceny kilku widzianych przeze mnie na eBay egzemplarzy oraz ceny końcowe licytacji były bardzo wysokie. Mój egzemplarz udało się kupić w Polsce na Allegro za całe 35 zł, co prawda bez opakowania, ale z podstawką, co przy cenach na eBay znacznie przekraczających 200 zł bardzo mnie cieszyło 🙂

Reklamy