MAZ-520 z naczepą MAZ-9380-2

MAZ serii 500 zastąpił produkowaną w latach 1951–1965 serie 200. Pierwsze prototypy powstały w 1958 roku, a seryjna produkcja w małych ilościach rozpoczęła się w 1963. Zastąpienie serii 200 ze względu na opóźnienia w obszarze silników nastąpiło dopiero w 1965 roku. Obok podstawowego modelu MAZ-500 produkowano również wiele innych odmian. Dostępna była chociażby wywrotka (MAZ-503), czy ciągnik siodłowy (MAZ-504), ale też całkiem sporo innych wersji. Obok tych, które doczekały się seryjnej produkcji, powstał również prototypowy MAZ-520 z układem napędowym 6×2. Posiadał dwie przednie osie skrętne oraz jedną oś napędową. Celem zbudowania tego prototypu była próba zwiększenia możliwego obciążenia tylnej osi, jednak niewielkie efekty oraz skomplikowana konstrukcja spowodowały, że pojazd nigdy nie trafił do seryjnej produkcji.

Gdy zobaczyłem ten model, od razu wiedziałem, że muszę go mieć. Wyróżnia się na tle ciężarówek serii 500, przez co bardzo mi się spodobał. To mój pierwszy model od Nash Avtoprom (Наш Автопром) i spodobał mi się, gdy już do mnie dotarł, jednak podobno ilość detali spadła w stosunku do wcześniej wydanych modeli tego producenta. Słabszym elementem jest dobrze widoczna rama oraz elementy jej towarzyszące, ale również lusterka. Producent umieścił też niepotrzebnie grafiki na drzwiach oraz wykonał niepoprawne zakończenia nadkoli nad kołami środkowej osi.

W oczekiwaniu na model rozglądałem się za naczepą, jednak na początku nie mogłem znaleźć niczego odpowiedniego. Krótko potem pojawiła się możliwość zakupu naczepy MAZ-9380-2, z której skorzystałem. Mam świadomość, że nie jest najbardziej odpowiednia dla tego modelu, jednak oglądając jedno ze zdjęć tego prototypowego zestawu wydawała mi się najbardziej zbliżona spośród tych, które miałem możliwość zakupić.

Przy okazji chciałbym pokazać poprawki, które wykonałem w modelu ZIL-130. Udało się go rozebrać po wyjęciu wału napędowego, który mocowany na stałe jest tylko w jednym miejscu, a ostatecznie po złożeniu nawet go nie przyklejałem. Poza zamontowaniem odpowiednio przedniego reflektora wymieniłem oczywiście wycieraczki. Nowe co prawda są za małe, jednak mimo wszystko dla mnie są lepsze niż fabryczne. W każdej chwili mogę też je ponownie zmienić. Stosunkowo dużo czasu zajęło mi lepsze dopasowanie atrapy do nadwozia. Podczas przymiarek zauważyłem, że chłodnica jest przez nią dobrze widoczna, więc ją pomalowałem.

Reklamy