Ford Mondeo Alain Menu BTCC 2000

Ford z modelem Mondeo startował w BTCC w latach 1993-2000. Do końca sezonu 1995 zespół prowadzony był przez Andy Rouse Engineering, a następnie w latach 1996-1998 przez West Surrey Racing. Od sezonu 1999 prowadzeniem zespołu zajęło się Prodrive, a w sezonie 2000 zespół pojawił się z dodatkowym trzecim samochodem. Do zespołu, w którym dotąd startowali Alain Menu i Anthony Reid, dołączył mistrz serii z 1998, Rickard Rydell. Kierowcy Ci zdominowali mistrzostwa zdobywając 3 pierwsze miejsca klasyfikacji kierowców. Mistrzem został Alain Menu, a Anthony Reid i Rickard Rydell zajęli odpowiednio 2. i 3. miejsce. Zespół zdobył mistrzostwo producentów z przewagą aż 104 punktów. Sezon 2000 był ostatnim, w którym obowiązywała w BTCC specyfikacja Super Touring, a od kolejnego sezonu pojawiły się regulacje, których celem było obniżenie kosztów. Ford wraz z końcem ery Super Touring wycofał się ze startów w najwyższej kategorii, a modele Focus wystawiane w kategorii aut produkcyjnych przez zespół GR Motorsport zniknęły po sezonie 2001, po czym nastała przerwa startów Forda w tej serii aż do roku 2009.


Pojawienie się serii British Touring Car Champions wydawnictwa Atlas bardzo mnie ucieszyło. Dała nadzieję na pojawienie się niedostępnych lub rzadkich dotąd modeli i tak też się stało. Osobiście wolałbym aby jakość modeli z tej serii była wyższa, jednak pojawienie się wielu z nich mimo to cieszy. Jednym z takich modeli jest właśnie Mondeo z sezonu 2000, które wcześniej było niemal nieosiągalne. Bryła modelu wzbudza pewne zastrzeżenia, jednak dotyczy to chyba głównie przedniej szyby i jej okolic, a przynajmniej ja mam takie wrażenie. Dotyczy to jednak głównie zdjęć, bo w rzeczywistości problem ten jest znacznie mniej zauważalny, przez co model bardzo pozytywnie mnie zaskoczył 🙂










Reklamy

Ford FG X Falcon Mark Winterbottom V8 Supercars 2016

Mark Winterbottom po dwóch pełnych sezonach spędzonych w zespole Larkham Motor Sport, od sezonu 2006 przeniósł się do Ford Performance Racing i stał się od tego roku czołowym kierowcą serii V8 Supercars. W sezonie 2015, w którym zespół został przemianowany na Prodrive Racing Australia i został wprowadzony model FG X Falcon, został mistrzem serii. Rok 2016 nie był już tak udany, jednak wygrał dwa wyścigi i znalazł się na 6. miejscu klasyfikacji kierowców, pozostając najwyżej sklasyfikowanym kierowcą Forda.

Dla Apex Replicas ponownie został wykonany model z wyścigów Perth SuperSprint. W sezonie 2016 Mark Winterbottom pierwszy z nich ukończył na 22 miejscu, a drugi z nich wygrał. Wykonanie modelu jest takie samo jak opisywanego FG X Falcon #55, więc po te informacje odsyłam do wpisu na jego temat. Zmieniła się tylko ilość powstałych sztuk, która tym razem wynosi 558 🙂















Oba modele wygrałem w jednym miejscu i w sumie bardzo dobrze, że udało się wygrać akurat dwa najwyżej sklasyfikowane Fordy z sezonu 2016 z tego samego zespołu 🙂



Ford FG X Falcon Chaz Mostert V8 Supercars Championship 2016

Chaz Mostert w sezonie 2016 powrócił do International V8 Supercars Championship po przerwie spowodowanej wypadkiem podczas kwalifikacji do wyścigu Bathurst 1000 z poprzedniego sezonu, podczas którego doznał złamania nogi oraz nadgarstka, co wykluczyło go z pozostałej części sezonu. Przed wypadkiem znajdował się na drugim miejscu, bezpośrednio za partnerem zespołowym, który został mistrzem sezonu 2015. Na sezon 2016 powrócił za kierownicę Forda FG X Falcon, jednak został formalnie przeniesiony do powiązanego z Prodrive Racing Australia zespołu Rod Nash Racing, gdzie startował w malowaniu Supercheap Auto Racing. W sezonie tym jedyny raz od debiutu w 2013 nie wygrał żadnego wyścigu, ale ukończył go na 7. miejscu, takim samym jak w sezonie 2014, w którym podczas Bathurst 1000, dzieląc auto z Paul’em Morris’em, został zwycięzcą po starcie z 25 miejsca, dotychczas najodleglejszego zakończonego wygraną.

Producent przygotował model z Perth SuperSprint 2016, podczas którego rozegrano dwa wyścigi na torze Barbagallo Raceway, znajdującego się w Wanneroo, na przedmieściach Perth w zachodniej Australii. Mostert ukończył te wyścigi na 12 i 6 miejscu po starcie odpowiednio z 2 i 1 miejsca. Model wykonany dla sklepu Apex Replicas został wyprodukowany najprawdopodobniej przez IXO. Jest wykonany z żywicy i przy tym ponadprzeciętnie lekki, zdecydowanie bardziej niż inne modele żywiczne, które posiadam. Montaż nie jest na najwyższym poziomie, jednak przemilczałbym ten fakt gdyby nie koła, które wklejone są bez żadnego ładu, każde przechylone w inną stronę. Poza tym nieciekawie wygląda fakt, że na podwoziu modelu wyprodukowanego w ilości 432 sztuk widnieje napis „Nissan Altima”, co sugeruje zastosowanie podwozia z innego modelu produkowanego dla APEX bez jakiejkolwiek zmiany. Model ratuje świetne malowanie, które zdecydowanie odciąga wzrok od niedoskonałości 🙂















Lola T70 Mk III Coupé Jackie Epstein/Eric Liddell World Sportscar Championship 1968

W sezonie 1968 World Sportscar Championship Lola startowała modelem T70 Mk III Coupé w klasie S5.0. W aucie znalazł się silnik V8 Chevroleta o pojemności niespełna 5 litrów. Do klasyfikacji International Championship for Makes, w sezonie liczącym 10 rund, zdobyli 1 punkt za 6. miejsce w wyścigu na torze Brands Hatch, zdobywając tym samym ostatnie miejsce wśród startujących zespołów. W wyścigu Spa 1000 Kilometres w T70 o numerze nadwozia #SL73/121 znalazła się brytyjska załoga Jackie Epstein/Eric Liddell, która startując z 28. miejsca, pojawiła się na mecie na 10. miejscu, mając 9 okrążeń straty do zwycięzcy.

Lola T70 Mk III Coupé z wyścigu Spa 1000 Kilometres została wykonana przez włoskiego producenta BEST-MODEL. Odmiana z jakiegoś innego wyścigu zaciekawiła mnie już wcześniej, więc mając już wygrane modele Holden oraz BMW, zalicytowałem i wygrałem również T70. Model rozebrałem, aby pozbyć się nadlewów w okolicach charakterystycznych uchylanych szyb, które w modelu myląco zostały odlane w całości jako wygięte, podczas gdy w rzeczywistości były uchylane na dwóch zawiasach. Oczywiście jednak dobrze, że ten charakterystyczny element został w modelu pokazany. Przy okazji przykleiłem lusterka, które się obracały oraz zrobiłem zdjęcia wnętrza. Po rozebraniu okazało się, że dwie części modelu połączone są kalkomaniami z numerem startowym po bokach, więc warto na nie wcześniej zwrócić uwagę, o czym sam nie pomyślałem. Ostatecznie udało się sensownie je podoklejać, a nawet nie jestem pewien, czy już zanim do mnie dotarł, nie były przypadkiem w miejscu łączenia rozdzielone. W modelu przede wszystkim ponownie widać indywidualny styl tego producenta 🙂














BMW V12 LMR Pierluigi Martini/Yannick Dalmas/Joachim Winkelhock 12h Sebring 1999

BMW V12 LMR, podobnie jak poprzednik, powstało przy współpracy producenta z zespołem Williams. Egzemplarze nieudanego V12 LM zbudowane na rok 1998 po fatalnych wynikach w wyścigu Le Mans został sprzedane do prywatnych zespołów. BMW V12 LMR zachowało tylko podstawowe struktury V12 LM, a więc zostało gruntownie przebudowane. Kanały chłodzące będące problemem poprzednika zostały przeniesione do górnej części nadwozia. Dzięki wykorzystaniu luki w przepisach zdecydowano się na radykalne rozwiązanie zabezpieczenia na wypadek dachowania, które znajdowało się wyłącznie za siedzeniem kierowcy, dzięki czemu było węższe i stawiało mniejszy opór aerodynamiczny, jednocześnie umożliwiając by większa ilość powietrza trafiała do tylnego skrzydła. Nowe podwozia zostały zbudowane przez WilliamsF1 w Wielkiej Brytanii, a napędem zajęło się BMW. Zachowano silnik znany z V12 LM, którym było V12 BMW S70 o pojemności 5990 cm3, zaprojektowane pierwotnie dla prototypowego BMW M8 z 1987. Ponieważ samochód był zbyt lekki w stosunku do wymagań regulaminowych, dociążono go dużą płytą montowaną bezpośrednio pod podłogą, obniżając tym samym jednocześnie środek ciężkości. Odpowiedzialność za starty V12 LMR została przekazana firmie Schnitzer Motorsport, która kierowała zespołem nie tylko w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, ale także w nowej serii American Le Mans. Debiut auta miał miejsce podczas pierwszej rundy nowej serii, 12-godzinnego wyścigu na torze Sebring International Raceway, gdzie wystawiono dwa auta. Auto z numerem nadwozia #001/99 otrzymało numer startowy #43, a załogę stanowili Yannick Dalmas/Pierluigi Martini/Joachim Winkelhock, a #002/99 załogi J.J. Lehto/Jörg Müller/Tom Kristensen otrzymało numer startowy #42. Załoga auta #42 zdobyła pole position, a następnie wygrała wyścig, pokonując najbliższego rywala o ponad 9 sekund, natomiast auto z numerem startowym #43 po 135 okrążeniach, podczas gdy kierował nim Yannick Dalmas, uległo poważnemu wypadkowi, po którym to nadwozie nie zostało już nigdy wykorzystane. BMW Motorsport w klasyfikacji LMP American Le Mans Series z 1999 znalazło sie na drugim miejscu, tracąc dwa punkty do zespołu Panoz Motor Sports, który wziął udział w jednym wyścigu więcej. Warto wspomnieć, że wyniki wyścigu 24h Le Mans dla BMW V12 LMR okazały się podobne, jak te z 12h Sebring, jednak tym razem zwyciężyła załoga Yannick Dalmas/Pierluigi Martini/Joachim Winkelhock, a auto drugiej załogi odpadło z rywalizacji.

Pierwszy w kolekcji model od ONYX wygrałem za 1 Euro przy okazji zakupu prezentowanego wcześniej Holdena. Zazwyczaj obawiam się zakupu modeli tego producenta, jednak w tym przypadku na modelu jest niewiele kalkomanii, które zazwyczaj wzbudzają moje obawy. Dodatkowo okazały się świetnie położone, a konkretniej wciąż świetnie się trzymają na swoim miejscu. Modelem mogło nie być zainteresowania dlatego, że jest to właśnie nadwozie #001/99, które w 12h Sebring uległo wypadkowi.















Holden VY Commodore V8 Supercars 2004

Sezon 2004 okazał się być najbardziej udanym w serii V8 Supercar dla Steven’a Richards’a. Startując przez cały sezon Holdenem VY Commodore w zespole Castrol Perkins Racing co prawda nie wygrał ani jednego wyścigu, jednak zdobył 3 pole position oraz 6 miejsc na podium, a zebrane w trakcie sezonu punkty pozwoliły zająć 5. miejsce w klasyfikacji kierowców, najwyższe wśród wszystkich lat startów w tej serii.

Holden VY Commodore w malowaniu Castrol Formula R bardzo mi się podoba i już od dłuższego czasu szukałem możliwości zakupu, która po'”jawiła się we Francji 🙂














Aston Martin DBR9 Karl Wendlinger/Philipp Peter FIA GT 2006

W sezonie 2006 austriacka załoga Karl Wendlinger/Philipp Peter wzięła udział wyścigach serii FIA GT. Startowali W austriackim zespole Race Alliance Motorsport, mając do dyspozycji Astona Martina DBR9, należącego do klasy GT1. Najbardziej udane okazały się wyścigi Dijon Supercar 500, gdzie znaleźli się na drugim miejscu, oraz kolejna runda, którą było Mugello Supercar 500, gdzie wygrali. Obaj kierowcy, jako że przez cały sezon punktowali w niezmienionym składzie, znaleźli się na 14. miejscu w klasyfikacji kierowców GT1. Zespół Race Alliance Motorsport znalazł się na 6. miejscu wśród zespołów klasy GT1. Punkty w klasyfikacji producentów były przyznawane dla ośmiu najwyżej sklasyfikowanych aut i sumowane. Dzięki temu, że z modelu DBR9 korzystały aż 4 punktujące zespoły, w klasyfikacji producentów klasy GT1 Aston Martin zdobył najwięcej punktów, zdobywając tym samym mistrzostwo.

Gazetowy model okazał się świetnie wykończony. Malowanie i kalkomanie wyglądają bardzo dobrze. Podobnie wypada kwestia detali i musiałem tylko wkleić ponownie jedną z lamp z tyłu, jednak to drobnostka. Kluczowym problemem modelu jest bryła, która w tym przypadku prezentuje się dosyć słabo, co widać szczególnie w postaci zbyt wąskich szyb. Na plus zasługuje jednak fakt, że model świetnie się prezentuje oraz aktualny brak alternatywy dla tego malowania 🙂

Okazuje się, że to dopiero drugi Aston Martin w kolekcji i dołączył do DB7 Volante od Vitesse 🙂