Holden VE Commodore Garth Tander / Cameron McConville 2010 Supercheap Auto Bathurst 1000

Wyścig Supercheap Auto Bathurst 1000 w 2010 roku był 10 rundą V8 Supercar Championship Series stanowiącą 18 wyścig sezonu. Wyścig ten odbył się w niedzielę 10 października 2010 roku na torze Mount Panorama Circuit i stanowił 54 edycję licąc od wyścigu Armstrong 500 zorganizowanego w 1960 na torze Phillip Island. Zespół Holden Racing Team przygotował na ten wyścig specjalne malowanie swoich VE Commodore nawiązujące do malowania zwycięskiego VL Commodore SS Group A SV tego zespołu z edycji wyścigu z 1990 roku. Do powtórzenia wyniku sprzed 20 lat niewiele zabrakło. Ostatecznie dwa pierwsze miejsca zajęły załogi zespołu Triple Eight Race Engineering (Team Vodafone), korzystające z tego samego modelu Holdena, które na metę dotarły w odstępie zaledwie 0,2 s. Załoga Garth Tander / Cameron McConville z Holden Racing Team ze stratą zaledwie 1,2 s do zwycięzcy znalazła się na 3. miejscu. Drugie auto w historycznym malowaniu prowadziła załoga Will Davison / David Reynolds, jednak nie ukończyli tego wyścigu z powodu wypadku w końcowej fazie zmagań. Nie mam pewności, ale wydaje mi się, że właśnie ten przypadek zastosowania historycznego malowania zapoczątkował powszechne stosowanie tzw. „Retro Livery” w wyścigach długodystansowych tej serii.


Model załogi Garth Tander / Cameron McConville zamówiłem razem z prezentowanym już autem w standardowym malowaniu sezonu 2010. Była to jedyna dostępna sztuka, więc mimo drobnej skazy lakieru na przednim zderzaku długo się nie zastanawiałem. Oba modele różnią się nie tylko malowaniem, ale również wzorem felg, który zmienił się w trakcie sezonu.













ZIL-130 – Kultowe Ciężarówki PRL-u

ZIL-130 był już prezentowany na moim blogu dwukrotnie. Informacje na jego temat można znaleźć we wpisach na temat modeli AIST oraz SSM. Dzięki pomocy Piotra z bloga kolekcja43.blogspot.com do kolekcji dołączyła kolejna odmiana tej ciężarówki, a konkretniej wywrotka, która pojawiła się w drugim numerze testowej serii Kultowych Ciężarówek PRL-u.

Model z gazetowej serii został wykonany nieco inaczej niż dobrze znane modele AIST i SSM. Ze względu na metalową ramę jest zdecydowanie cięższy, ale też wizualnie można zauważyć rożnice, z których najważniejsza to zupełnie nowa forma kabiny, w której biały grill nie jest już oddzielnym elementem. W porównaniu z SSM rzuciła mi się też w oczy nieco uproszczona forma wywietrzników na dachu, ale na plus zasługuje chociażby namalowany na masce znaczek. Wiedząc o zintegrowanym z kabiną grillem bałem się o krawędzie jego malowania, ale musze przyznać, że jest z tym w moim egzemplarzu całkiem dobrze. Warto też zauważyć, że zastosowane w modelu wycieraczki są nieco mniej toporne niż te stosowane w modelu AIST. Uzyskując model w cenie kioskowej jestem bardzo zadowolony z możliwości uzupełnienia zbioru o wciąż brakującą dotąd wywrotkę.