Tatra 813 6×6 – 1968

Jako 10 numer serii Kultowych Ciężarówek z epoki PRL-u zapowiedziana została Tatra 813. Wydawca poczatkowo nie określił konkretnej odmiany i wielu było przekonanych, że otrzymamy doskonale znany model odmiany wojskowej nazywanej „KOLOS” o napędzie 8×8. Kolekcja mimo krótkiego stażu potrafiła już zaskoczyć, więc osobiście brałem mocno pod uwagę, że może tak być i tym razem, a konkretniej, że pojawi się coś zupełnie nowego i oczekiwanego przez wielu, czyli cywilna odmiana o napędzie 6×6. Osobiście nie miało to dla mnie większego znaczenia, bo nie miałem dotąd żadnego z tych dwóch modeli, ale ucieszyłem się z zapowiedzi 6×6, bo to dobry prognostyk na kolejne świetne niespodzianki. Po swój egzemplarz Tatry udałem się do kiosku gdzie zwykle, jednak o ile wcześniej modele zawsze były w porządku o tyle teraz jedyny egzemplarz nie miał szczęścia podczas transportu. Zauważalnym przez blister problemem był nadłamany element za kołem zapasowym, przez co nawet Pani prowadząca kiosk sugerowała mi, żeby poszukać inny egzemplarz, a ten ewentualnie odłożyłaby dla mnie gdyby się nie udało. Po dłuższych niż zwykle oględzinach postanowiłem model zakupić mimo tego uszkodzenia, gdyż uznałem że podklejenie nadłamanego elementu powinno się udać bez problemu. Zgodnie z oczekiwaniami operacja okazała się prosta i bezproblemowa, a co najwazniejsze nie widać prawie po niej śladu. Polecam uważać na ten element nawet jeśli przetrwał podróż w blistrze, bo wydaje się pierwszym jaki chciałby oderwać się od modelu przy bliższym kontakcie. W blistrze znalazłem jeszcze dwa małe kawałki pomarańczowego plastiku, jednak zupełnie nie widziałem miejsca skąd elementy te mogłyby pochodzić, więc odłożyłem je do woreczka. Po krótkim czasie zauważyłem, że pojawił się problem z zapadniętą środkową osią i okazało się, że oderwane elementy to fragment podwozia na krótym zapierają sie osie kół. Doklejenie oderwanych elementów ze względu na niewielkie rozmiary było dla mnie niewykonalne, a gdyby się udało to połącznie i tak raczej byłoby słabe. Szybkie spojrzenie do szuflady wystarczyło, aby wymyślić inny pomysł. W miejsce ułamanych elementów nożykiem dociąłem fragment zakrętki od pomarańczowego długopisu, a żeby łatwiej było nim operować odciąłem go całkowicie od pozostałej części dopiero po przyklejeniu pożądanego fragmentu do ramy modelu. Pomysł okazał się sensowny i również ta awaria została naprawiona pomyślnie, a miejsce uzkodzenia po złożeniu modelu jest zupełnie niewidoczne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: