FSC Żuk A-07 – 1990

Z modelami Żuka nigdy nie było mi po drodze i przez długi czas żaden nie trafił do mojej kolekcji. Raz nawet zamówiłem na wyprzedaży miniature A-07 z wydawnictwa ATLAS w skali 1:43, jednak modelu dla mnie jednak zabrakło. Gdy w serii Samochody PRL zapowiedziano wydanie Żuka A-07 w ostatniej odsłonie, którą doskonale pamiętam, postanowiłem o model zawalczyć. W mojej okolicy o zakupie stacjonarnym nie ma mowy, ale znajomy, u którego ta kolekcja się pojawia zaproponował pomoc. Nic nie było pewne, więc dodatkowo postanowiłem wziąć wolne w pracy i spróbować zakupić model przez internet, na wypadek gdyby znajomemu nie udało się modelu załatwić. O ile wcześniej do Żuka nie miałem szczęścia, to tym razem mimo trudności udało się zakupić model w Empiku, w dodatku na tyle szybko, że transakcja nie została anulowana, co miało miejsce u osób które zakupiły model już po około 4 minutach od jego pojawienia się. Gdy rano się obudziłem, czekała również wiadomość od znajomego ze zdjęciem Żuka, którego udało mu się załatwić. Patrząc na coraz trudniejsza dostęponość niektórych modeli tej kolekcji zostawię sobie póki co ten dodatkowy egzemplarz na ewentualną wymianę, bo szansa niezdobycia któregoś z kolejnych interesujących modeli jest całkiem spora. Sama miniatura Żuka wykonana w skali 1:24 wygląda bardzo dobrze, a najbardziej zaskakuje duża uwaga poświęcona ciekawie wykonanemu podwoziu. Brakuje tam jedynie fragmentu rury wydechowej w miejscu przykręcenia modelu do podstawki, a także śmiesznie wygląda fragment układu kierowniczego biegnący donikąd. Samo nadwozie jest metalowe, ale nieco cienkie, przez co nieco delikatnie się ugina i w pierwszej chwili już myślałem, że to lakierowany plastik. W kwestii lakierowanych plastikowych elementów, które na zdjęciach wyglądają na pomalowane zupełnie innym kolorem nie jest wcale tak źle. Właściwie to tylko na listwie nad tylną rejestracją widać jakoś konkretnie, że kolor jest inny. Najważniejsze, czyli atrapa wygląda pod tym względem idealnie. Zdecydowanie najgorszym elementem modelu są lusterka i to zarówno pod względem koloru, ale też przede wszystkim pod względem trwałości. Tak kruchego i podatnego na złamania plastiku do wykonania takiego elementu jeszcze nie spotkałem. W prezentowanym egzemplarzu lewe lusterko odpadło bezpośrednio za zgrubieniem mocującym do kabiny zanim dobrze zacząłem oglądać model, natomiast prawe okazało sie nadłamane przy samym lusterku i okazało się, że w tamtym miejscu pałąk lusterka jest jakby zbrojony, bo nawet nie mogłem tego z taką lekkością jak lewego odłamać żeby przykleić całkowicie na nowo. Fajnie gdyby powstały trwalsze lusterka, które możnaby podmienić zamiast tych fabrycznych i od razu też pomalowac na odpowiedni kolor. Mimo wszystko zdecydowanie warto było zdobyć ten model, gdyż to właśnie taka miniatura jakich od tej kolekcji oczekiwałem więcej.

5 myśli na temat “FSC Żuk A-07 – 1990

Dodaj własny

    1. Wzdłuż nadwozia jest spora powierzchnia między osiami i czuć, że buda ugina się w miejscu progów. Myślę, że bez wkręconego podwozia możnaby nadwozie złamać w tym miejscu jedną ręką, ale nie zamierzam próbować. Najgorsze są jednak te lusterka, o których wspominam we wpisie, bo z nadwoziem przecież nikt się nie będzie siłował.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Website Built with WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: