MG EX257 Mark Blundell / Julian Bailey / Kevin McGarrity 24h Le Mans 2002

Podczas 70. edycji wyścigu 24h Le Mans w 2002 roku zespół MG Sport & Racing Ltd. podobnie jak w roku poprzednim pojawił się z dwoma MG EX257, które zbudowała Lola. Pojazdy te należały do klasy LMP675, która wykorzystywała mniejsze silniki z turbodoładowaniem, ale jednocześnie konstrukcje te były lżejsze, dzięki czemu walka z najwyższą klasą LMP900 miała być wyrównana. MG EX257 napędzał silnik L4 o pojemności niespełna 2 litrów, pochodzący z cywilnych konstrukcji MG i wyposażony w jedną turbosprężarkę firmy Garrett. Lola przygotowując dla MG projekt B01/60 oparła się w dużym stopniu na stworzonym wcześniej B2K/40. Start zespołu MG w 70. edycji wyścigu 24h Le mans okazał się bardziej udany niż w poprzednim roku, jednak ponownie oba auta nie ukończyły rywalizacji. Poprawiona niezawodność konstrukcji pozwoliła przejechać większy dystans, jednak problemy ze skrzynią biegów wyeliminowały samochód załogi Anthony Reid / Warren Hughes / Jonny Kane z numerem #26 po 129 okrążeniach zmodyfikowanej względem poprzednich lat pętli Circuit de la Sarthe. Auto z numerem #27 załogi Mark Blundell / Julian Bailey / Kevin McGarrity wycofało się bliżej końca rywalizacji, po tym jak po przejechaniu 219 okrażeń awarii uległ silnik. W wyścigu pojawił się również trzeci egzemplarz MG EX257 zespołu Knight Hawk Racing, jednak auto wycofano jeszcze szybciej niż pojazdy fabrycznego zespołu. Konstrukcja MG EX257 dużo lepiej sprawdziła się w American Le Mans Series, gdzie w sezonie 2002 zespoły KnightHawk Racing i Intersport Racing znalazły się na czele klasyfikacji klasy LMP675, pokonując zespół Archangel Motorsports korzystający z modelu Lola B2K/40. Dwa nieudane lata startów oraz problemy finansowe grupy MG Rover spowodowały zakończenie startów fabrycznego zespołu MG Sport & Racing Ltd., jednak Lola kontynuowała sprzedaż samochodów klientom, oferując wsparcie techniczne wraz z Advanced Engine Research. Pozwoliło to na zdominowanie sezonu 2003 w American Le Mans Series, gdzie Dyson Racing Team i Intersport Racing wygrały w swojej klasie wszystkie wyścigi sezonu, w tym ostatni wyścig autem drugiego z tych zespołów wyposażonym w wolnossący silnik Judd KV675 3.4L V8. Samochody startowały później w Ameryce i Europie zarówno z silnikami L4 jak i V8 aż do początku roku 2007.

Model MG EX257 z serii gazetowej zauważyłem w atrakcyjnej cenie w Hiszpanii i postanowiłem zakupić przy najbliższej możliwości. Mój egzemplarz pozbawiony jest konkretnych błędów montażowych czy lakierniczych, jednak posiada błąd odlewu lewego nadkola z tyłu i z tego co przejrzałem zdjęcia innych sztuk, jest to kwestia dotycząca tego konkretnego egzemplarza. Muszę przyznać, że mimo tego błędu miniatura na tle innych posiadanych przeze mnie gazetowych modeli z wyścigu 24h Le Mans wypada bardzo dobrze.
















Reklamy

GAZ-13 Czajka

GAZ-13 Czajka (ros. ГАЗ-13 Чайка) został wprowadzony do produkcji 16 stycznia 1959 roku, a przydomek Czajka to po polsku Mewa. Auto było luksusową limuzyną skierowaną dla dygnitarzy krajów bloku wschodniego. Projekt nadwozia był częściowo wzorowany na amerykańskim samochodzie Packard Patrician z roku 1955. Produkcja w zakładach GAZ w ZSRR trwała do roku 1981 i w tym czasie powstało 3179 sztuk modelu. Wśród wyprodukowanych aut obok podstawowej odmiany powstały również w niewielkich ilościach odmiany kombi (GAZ-13C) i kabriolety (GAZ-13B). Od roku 1977 produkowano jako następce model GAZ-14 Czajka.

W kolekcji już od dłuższego czasu posiadam dwa modele GAZ-13 Czajka w skali 1:43, podstawową odmianę z serii kultowych aut PRL-u oraz kombi z rosyjskiej serii. Nad modelem w skali 1:24 zastanawiałem się jeszcze w zeszłym roku, jednak dopiero pojawienie się Poloneza w tej skali zadecydowało o zakupie. Model w 1:24 w przeciwieństwie do 1:43 ma przede wszystkim poprawniej poprowadzoną dolną linie okien, jednak zaskoczeniem dla mnie było znacznie ciekawiej wykonane podwozie wraz z wydechem w modelu w 1:43. W kwestii jakości mój egzemplarz modelu w 1:24 ma przede wszystkim problemy z lakierem na dachu, które być może są otarciami od przygniecionego blistra. Drugim problemem jest przekrzywiona lampa z tyłu, którą zauważyłem dopiero na zdjęciach, więc nie poprawiłem tego wcześniej. Generalnie model poza podwoziem opracowany jest całkiem przyzwoicie, dzięki czemu mój egzemplarz pomimo swoich wad nadal prezentuje się według mnie ciekawie.