Ferrari 553 F1 Mike Hawthorn 1954

Ferrari 553 F2 zadebiutowało w ostatnim wyścigu sezonu 1953 na torze Monza podczas GP Włoch w specyfikacji F2, gdyż taka obowiązywała w wyścigach Formuły 1 w latach 1952-1953. Model ten był pierwszym Ferrari z rurową ramą oraz posiadał zbiorniki z paliwem umieszczone po bokach. Posiadał czterocylindrowy silnik o pojemności 1 984 cm³ o mocy 180 KM i miał być podstawą dla zbudowania auta w specyfikacji F1, do której powrócono w mistrzostwach Formuły 1 od 1954 roku. W specyfikacji F1 otrzymał silnik o pojemności 2,5 litra i mocy 250 KM, a nazwa została zmieniona na 553 F1. Auto otrzymało również dodatkowy zbiornik z tyłu, a ze względu na zaokrąglone nadwozie ze specjalnym wlotem powietrza doprowadziło dziennikarzy do określenia go jako Squalo, czyli Rekin. Kierowcy uważali 553 F1 za trudne w prowadzeniu i równolegle korzystano z modelu 625 F1, który stanowił ewolucje modelu 500, z którego Ferrari korzystało w latach 1952-1953 w specyfikacji F2. Podział zasobów na rozwój dwóch konstrukcji nie był korzystny, natomiast właściwości jezdne 553 F1 poprawiono poprzez przesunięcie silnika oraz zmianę konstrukcji przedniego zawieszenia z resorów piórowych na sprężyny spiralne przed ostatnim wyścigiem sezonu. Modyfikacje te zapewne przyczyniły się do zwycięstwa Mike Hawthorna w GP Hiszpanii i jedynych punktów zdobytych przy pomocy 553 F1 podczas sześciu GP, w których wzięło udział. Podczas przerwy zimowej przed sezonem 1955 konstrukcja 553 F1 została gruntownie przebudowana do modelu 555 F1. W klasyfikacji końcowej kierowców sezonu 1954 liczono 5 najlepszych wyników osiągniętych podczas 9 wyścigów, z których składał się sezon. Mike Hawthorn punktował właśnie 5 razy i sezon ten ukończył na trzecim miejscu. Klasyfikacje konstruktorów wprowadzono dopiero w sezonie 1958.

Model 553 F1 z GP Hiszpanii od Hot Wheels Elite był przez pewien czas dostępny w cenie modeli gazetowych, więc skorzystałem z tej okazji. Mój egzemplarz wymagał przyklejenia wydechu, jednak w przewidzianym do tego miejscu więc nie było z tym żadnego problemu. W modelu świetnie wypadają przede wszystkim koła i właśnie ten detal odpycha mnie od wydań gazetowych w przypadku konstrukcji posiadających felgi szprychowe. Negatywnie w modelu wypada grubość przewodów hamulcowych z przodu oraz mocowanie kół, szczególnie tych z tyłu. Nie mam tu na myśli jakości mocowania tylko kwestii ogromnego uproszczenia, z całkowitym pominięciem chociażby kwestii przeniesienia napędu. Negatywne odczucia w tej kwestii potęguje to, że koła zdecydowanie zbyt bardzo oddalono od nadwozia. Pomijając kwestie tych uproszczeń model wygląda zdecydowanie ciekawie, głównie dzięki wielu świetnym detalom, do których Hot Wheels w serii Elite swego czasu przyzwyczaiło.

Reklamy

Ford BA Falcon Craig Lowndes V8 Supercars Championship Runner Up 2005

O sezonie 2005 w wykonaniu Craiga Lowndesa pisałem już przy okazji prezentacji modelu 2888-0 od Classic Carlectables. W tym wpisie wspominałem również o tym, że malowanie modelu nie pokrywa się w pełni z tym, jakie można znaleźć na zdjęciach auta z tego sezonu. Nie dawało mi to spokoju, więc zdecydowałem się zalicytować w Niemczech model o oznaczeniu 2888-2 z sezonu 2005, wydany w maju 2006 roku i mający malowanie pokrywające się z tym, w którym auto brało udział w wyścigach. Krótko przed zalicytowaniem zorientowałem się o braku możliwości zapłaty przy pomocy PayPal’a, jednak stwierdziłem, że na forum na pewno ktoś pomoże mi z przelewem zagranicznym i nie zawiodłem się.

W odróżnieniu od pokazywanego wcześniej modelu, ten wyróżnia się delikatnie innym odcieniem bazowym, ale także posiada prawidłowe malowanie chociażby zderzaków, czy reklam na dachu. Pojawiły się również felgi, które zespół wprowadził w dalszej części sezonu 2005. Classic Carlectables wydało jeszcze model oznaczony jako 2888-1, przedstawiający auto z czwartego weekendu wyścigowego sezonu, jednak w tej chwili nie planuje jego zakupu, natomiast model 2888-0 stał się ostatnio bardzo łatwo osiągalny i to nawet w dużych ilościach i bardzo niskiej cenie 🙂