Seat Leon WTCC Jordi Gené 2006

Wraz z modelem Holdena, pokazywanym już wcześniej, dotarł do mnie kolejny już w kolekcji Seat Leon WTCC. Tym razem pojawiło się auto, którym Jordi Gené w roku 2006 wygrał w pierwszym wyścigu na torze Autódromo Internacional de Curitiba w Brazylii. W sezonie 2006 Jordi Gené we wszystkich 20. wyścigach startował za kierownicą Seata Leona w barwach zespołu SEAT Sport. Zdobywając 36 punktów, zajął 10. miejsce w klasyfikacji końcowej kierowców.
Po rozpakowaniu modelu okazało się, ze brakuje w nim prawego lusterka, a lewe odpadło niedługo po tym. Jako, że w kolekcji miałem już ten model, wpadłem na pomysł aby zrobić odcisk lusterka, a następnie odlew z kleju cyjanoakrylowego. W sprawnym modelu lusterko również odpadło, jednak dzięki temu łatwiej dało się zrobić w plastelinie formę do odlewu. Robiłem coś takiego po raz pierwszy i w sumie byłem zaskoczony tym, że się udało. Po niewielkim doszlifowaniu powstałego odlewu, pomalowaniu podkładem oraz flamastrami, efekt jest jak dla mnie zadowalający. Wiem, że mogłem zrobić to lepiej, dokładniej oszlifować, kupić farby w odpowiednim odcieniu, jednak jakość modelu okazała się adekwatna do ceny, więc nie jest zachwycająca. Aby cała zabawa miała sens musiało wyjść taniej niż zakup kolejnego. Dodatkowo poprawiając jeden ze słabszych punktów tych modeli, jakim są reflektory, jeden z nich ubrudziłem od wewnątrz klejem, jednak przy tak słabej ich jakości nawet klej nie rzuca się bardzo w oczy. Kupując po raz drugi, zdecydowałbym się jednak na zakup w Hiszpanii, gdyż sądząc po jakości modelu kupionego w Niemczech wydaje mi się, że trafiły tam zwroty i to konkretne. Być może miałem pecha, ale fakt jest taki, że gazetowy model z BTCC kupiony w Hiszpanii prezentuje się o wiele lepiej 🙂









Wraz z modelem J-COLLECTION z tego samego sezonu 🙂




Mam nadzieję, że ten zbiór się jeszcze powiększy 🙂

Reklamy

Hanomag Kurier

Hanomag Kurier nigdy nie był modelem, którego poszukiwałem, jednak szkoda byłoby nie kupić Schuco z reklamą opon Englebert w bardzo dobrej cenie 🙂
Z modelu oczywiście jestem bardzo zadowolony, czego powody myślę, że będą widoczne na zdjęciach 🙂















Volvo PV445 Duett

Pierwszym autem Volvo o nadwoziu kombi był model PV445 Duett, który pojawił się na rynku w 1953r. Bazą powstania tego auta był model PV444. W momencie premiery nadwozie PV445 było rewolucyjne i o wiele bardziej praktyczne od wówczas popularnych. Samochód był produkowany do roku 1969, z tym, że w roku 1960 model 445 został zastąpiony modelem P210, który był efektem modernizacji modelu PV444 oznaczonej PV544. Duett produkowany był jako kombi oraz furgon, jednak powstało również stosunkowo niewiele aut z podwoziem do zabudowy.

Dosyć nieoczekiwanie zdecydowałem się kupić model The Nordic Collection wyprodukowany przez Troféu. Według informacji zarówno na podstawce, jak i stronie kolekcji, model, który kupiłem limitowany jest do 504 sztuk. Niestety mój stracił wiele podczas wysyłki, gdy niedostatecznie zabezpieczony oderwał się od podstawki i dotarł do mnie w niezbyt zadowalającym stanie. Po dogadaniu się ze sprzedającym został jednak u mnie. Mimo, że już nigdy nie będzie taki jak przedtem, udało się przywrócić go do stanu umożliwiającego pokazanie tutaj. Uważni zauważą brak jednego z kierunkowskazów, którego nie odnalazłem wśród oderwanych elementów 😉











Holden VR Commodore 1995 Bathurst 1000 #05 Brock/Mezera

Dnia 1 października 1995 na torze Mount Panorama odbył się 36. wyścig Bathurst 1000. Po raz pierwszy wszystkie auta wystartowały w jednej klasie – Grupa 3A, która obejmowała 5-litrowe V8. Do wyścigu przystąpiły zaledwie 32 załogi, a do mety dojechało 15 aut. Wyścig wygrała załoga Larry Perkins/Russell Ingall z teamu Castrol Perkins Racing w Holdenie VR Commodore.
Oba auta zespołu Holden Racing Team stosunkowo szybko odpadły z rywalizacji. Startujące z pierwszego pola auto z numerem #015 załogi Craig Lowndes/Greg Murphy wycofało się po 10 ze 161 okrążeń, natomiast załoga Peter Brock/Tomas Mezera, której auto chciałbym zaprezentować, zakończyła rywalizację na 32 okrążeniu.











Myślę, że warto w tym momencie pokazać Biante w 1:64 na tle 1:43 🙂